Ale dawno mnie tutaj nie było! Dużo się u mnie dzieje i w życiu zawodowym i osobistym. Nie jest łatwo, ale przez to chyba jeszcze lepiej rozumiem moich Klientów!
Kiedy spotykam się z Wami, prawie zawsze prosicie mnie o poprowadzenie sprawy o roszczenia z tytułu mobbingu. Jednak kiedy rozmawiamy i im dalej w las :), zauważam, że nie wszystkie elementy definicji mobbingu zostały u Was spełnione.
Mobbing, czyli co?
Definicję mobbingu – na razie cały czas obowiązującą zawiera art. 94[3] K.p. Zgodnie z nią mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.
Biorąc pod uwagę dostępne orzecznictwo sądowe, wszystkie elementy definicji muszą wystąpić łącznie. To znaczy, że aby Sąd orzekł o roszczeniach z tytułu mobbingu musisz wykazać powyższe elementy.
A co, jeśli któregoś zabraknie?
Kiedy pisałam doktorat, wystąpiłam do wszystkich Sądów w Polsce z prośbą o doręczenie zapadłych tam wyroków. Jakież było moje zdziwienie, kiedy się okazało, że na 400 spraw tylko w 40 Sąd przyznawał powodowi rację. To bardzo smutna statystyka.
Jednak wczytując się w uzasadnienia, wyszło, że nie wszyscy nadal rozumieją definicję mobbingu. Często właśnie brakowało choćby jednego z elementów, aby Sąd nie przyznał racji. Wówczas Sąd oddalał powództwo.
Zmiana roszczenia
Musisz wiedzieć, że w sprawach cywilnych nie ma możliwości zmiany roszczenia przez Sąd. Tak jest w sprawach karnych. Kiedy wskażesz na jakieś naruszenie prawa, ale w trakcie rozprawy Sąd uzna, że nie wszystko pasuje, to sam zmieni kwalifikację prawną czynu. Ewentualnie, gdy sprawa dotyczy przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego, to zmianę nakaże prokuraturze.
W sprawach cywilnych Sąd jest związany treścią wniosku lub pozwu. To, o co wniesiesz, obowiązuje do końca sprawy.
Dlatego ja bardzo dokładnie analizuję sprawę na samym początku i dużą wagę przywiązuje do ustalenia, z czym mamy do czynienia. Nie każdy mobbing będzie, bowiem, mobbingiem.
Jeśli nie mobbing, to co?
Kodeks pracy, oprócz mobbingu zawiera jeszcze inne roszczenia, które sankcjonują nieprawidłowe relacje w miejscu pracy.
Należą do nich:
- dyskryminacja, o której pisałam już na blogu. Uregulowana jest w art. 18³ª Kodeksu pracy. To nierówne traktowanie pracowników ze względu na jedną z cech prawnie chronionych, takich jak płeć, wiek, rasa, niepełnosprawność i inne. Obowiązek udowodnienia, że nie doświadczyłeś/aś dyskryminacji spoczywa na pracodawcy. Ty musisz wykazać fakty zdarzeń, jakich doświadczyłeś/aś.
- naruszenie dóbr osobistych pracownika, odnoszące się m.in do godności pracownika. Artykuł 11¹ K.p. stanowi o tym, że pracodawca jest obowiązany szanować godność i inne dobra osobiste pracownika. Przepis ten korzysta ze szczegółowych regulacji określonych w Kodeksie cywilnym. Artykuł 23 i 24 K.c. określają uprawnienia pracownika w związku z naruszeniem ich dóbr osobistych. Aby dochodzić roszczeń w związku z naruszeniem ochrony dóbr osobistych, musisz wykazać że to czego doświadczyłeś, było bezprawne.
- molestowanie moralne wynikające z dyskryminacji. To stworzenie wokół pracownika wrogiej, nieprzyjemnej atmosfery w miejscu pracy. Co ważne, molestowanie czerpie z innych niepożądanych zjawisk w miejscu pracy. Jest połączeniem mobbingu, dyskryminacji i naruszenia dóbr osobistych. Korzystne jest to, że korzysta z odwróconego ciężaru dowodu.
- naruszenie obowiązków pracowniczych i prawo do rozwiązania umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym. Czy istnieje dyscyplinarka dla pracodawcy? Tak, to prawo do rozwiązania umowy w związku z ciężkim naruszeniem praw pracownika. Naruszenie to musi być ciężkie i dotyczyć podstawowych obowiązków pracodawcy wobec pracownika (art. 94 K.p.).
- inne – zależne od stanu faktycznego roszczenia – w zależności, czego doświadczyłeś/aś Kodeks pracy pozwala dostosować roszczenie do Twoich potrzeb.
Jak widzisz, nie tylko mobbing pozwala iść do sądu. Ostatnio moja klientka była pewna, że to czego doświadcza to mobbing. Jednak po kilkunastu minutach rozmowy ze mną, okazało się inaczej. Pracodawca naruszył wobec niej szereg obowiązków a dodatkowo doszło do molestowania.
Zawsze bardzo dużo czasu poświęcam na rozpoznanie sprawy, tak aby być pewną, jakiego dochodzić roszczenia. Jak nauczył mnie mój mentor z prawa pracy, 50% wygranej sprawy to dobrze rozpoznany stan faktyczny, a kolejne 20% to dobrze napisany pozew.
***
Jeśli potrzebujesz pomocy w swojej sprawie, zapraszam do kontaktu:
dr Karolina Sikorska-Bednarczyk
prawniczka
tel. 604 127 424 – poprzedź smsem;
mail: kontakt@kancelariaksb.pl
Zdjęcie: cottonbro studio
***
Miejsce kobiety jest w domu, a gdyby Bóg chciał byś była w palestrze, nie uczyniłby Cię kobietą – czyli o dyskryminacji ze względu na płeć
„Uznaje niniejszym jej wpis do adwokatury za nieważny. Dla Sądu jest oczywiste, że do adwokatury nie powinny się pchać kobiety. Co więcej, niepodobna by słabsza płeć brała udział w dyskusjach, których tematy przekraczają jej możliwości zrozumienia. Na wiarygodność ich osądów wpływałyby również lubiane przez damy fatałaszki kryjące się pod prawniczą togą.
Wniosek jest jeden – kobieta nie powinna brać na siebie obowiązków, do których nie została stworzona i które utrudniałyby jej wypełnianie zadań, do których predestynuje ją płeć. Mowa zwłaszcza o roli w rodzinie [Czytaj dalej…]








{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }